Termin „hormon" nie określa jakiejś szczególnej grupy związków chemicznych, jak np. białko, tłuszcz czy cukier. Jest to pojęcie funkcjonalne zdefiniowane przez Baylisśa jako „substancja wydzielana przez komórki w jednej części organizmu, wędrująca do innej jego części, gdzie w małych ilościach efektywnie wpływa na procesy wzrostu i inne aktywności komórek". Hormony są zwykle rozprowadzane przez krew, natomiast neurohormony mogą przechodzić przez aksony, a prostaglandyny są przenoszone w płynie nasiennym. Zgodnie z definicją, hormonami mogą być różne związki chemiczne — aminokwasy i aminy, peptydy i białka, kwasy tłuszczowe, puryny, sterydy i gibereliny. Wydaje się mało prawdopodobne, aby te wszystkie rozmaite substancje wpływały na czynności komórkowe w taki sam sposób. Stało się obecnie oczywiste, że większość hormonów reguluje rozmaite aktywności komórkowe, uruchamiając kilka, niezależnych mechanizmów działania. Impulsy nerwowe rozprzestrzeniają się w neuronach czuciowych, ruchowych i pośredniczących pod postacią prostych, podobnych do siebie potencjałów czynnościowych. Rodzaj przekazywanej informacji zależy od miejsca, gdzie powstał impuls i dokąd on dociera. Rodzaj percepcji, która powstaje w mózgu, zależy od miejsca, w którym podnieta czuciowa powstaje-w oku, uchu, nosie, skórze lub w narządach wewnętrznych. W układzie dokrewnym natomiast przekazywana informacja zależy nie tylko od miejsca, gdzie ona powstaje i dokąd dociera, ale również od rodzaju transportowanej substancji.