Jeżeli ucho zostanie poddane działaniu jednego silnego, ciągłego dźwięku, narząd Cortiego ulegnie uszkodzeniu. Wykazano to doświadczalnie na śwince morskiej, która przez kilka tygodni musiała słuchać stałe jednej wysokości czystego tonu. Po zabiciu zwierzęcia na podstawie badań mikroskopowych stwierdzono, iż wysokie tony uszkadzają tylko niższe partie ślimaka, a niższe tony —wyższe partie. Robotnicy pracujący przy kotłach parowych bardzo często głuchną już po roku na wysokie tony, właśnie ze względu na uszkodzenie komórek słuchowych znajdujących się u podstawy narządu Cortiego. Ostatnie badania wykazały, że impulsy nerwowe wywoływane przez określone dźwięki mają taką samą częstotliwość co i te dźwięki. Mózg może więc rozpoznawać poszczególne wysokości tonów zarówno dzięki częstotliwości płynących do niego impulsów, jak i na podstawie tego, jakie włókna nerwowe przewodzą te impulsy. Nerwy słuchowe przewodzą dwa rodzaje impulsów nerwowych: zwykłe, jakie obserwujemy w innych nerwach, oraz specjalne, zwane mikrofonicznymi. Energia tych ostatnich nie jest czerpana z metabolizmu włókien nerwowych, jak w przypadku zwykłych impulsów; ślimak pracując na podobieństwo mikrofonu zamienia energię mechaniczną drgań dźwiękowych w energię elektryczną.