Dziś muszę pojechać na działkę zrobić porządki. Rodzice razem z dziadkami pojechali na wczasy i ktoś się musi zająć działką. Matka kazała mi kupić plastry i wodę utlenioną, ale apteka była zamknięta, bo dziś niedziela. Apteka internetowa jest otwarta non stop, więc z niej zamówiłam potrzebne mi przedmioty. Myślałam, że jak pojadę na działkę to nie będzie tam nic do roboty, bo rodzice wszystko zrobili. Okazało się, że mam bardzo dużo pracy. Było trzeba umyć grill po wcześniejszym grillowaniu rodziców. Musiałam posprzątać w altance, czego bardzo nie lubię. Wszystko jest tam stare i wszędzie wiszą pająki. Bardzo boje się pająków, dlatego mam zamiar zdejmować je kijem od szczotki. Musiałam poukładać ręczniki i ubrania robocze. Nawet powycierałam kurze. Najgorszą robotą, która jest na działce jest wyrywanie chwastów. Bardzo tego nie lubię. Strasznie boli mnie kręgosłup i później nie mogę się schylać przez tydzień. Wszystko przez to, że mam chory kręgosłup. Powinnam chodzić na basen, ale jakoś nie mam czasu. Ostatnią rzeczą, którą będę musiała zrobić jest pozbieranie warzyw i owoców. Najwięcej jest wiśni są aż cztery wiśnie. Jest też bardzo dużo fasoli i bobu, mamy nawet groszek.